Sukces, a inni ludzie

Ludzie sukcesu

Zostałem zaszufladkowany :P

Tak to już jest, że ludzi myślą automatycznie – ten wygląda tak a tak to jest taki. Bum do tej szufladki. Tamten jest inny to do innej. Wiecie o co chodzi. Nikt tego nie lubi a i tak wszyscy to robią. To niesprawiedliwe, że ktoś kto mnie nie zna wygłasza o mnie sądy oparte np na moim wyglądzie. Ale tu nie o to tak naprawdę chodzi.

W momencie gdy zaczyna Ci się powodzić (w czymkolwiek) zaczną pojawiać się w Twoim otoczeniu ludzie którzy cię lubią i doceniają, ale także tacy co Cie nie lubią (nawet nie znając Cię). Dlaczego tak się dzieję? Czy to przez zazdrość, frustrację?

Dlaczego?

-Przez niedopasowanie. Ty jako człowiek sukcesu działasz na zupełnie innym poziomie. Jesteś aktywny, energiczny, masz cel i błysk w oku. Tego nie mają zwykli ludzie. Więc gdy kogoś takiego spotykają myślą, że jesteś z innej planety. Co innego mają myśleć? Skoro w ich świcie jest tylko marudzenie i ciężka praca? Oczywiste jest, że dla nich optymizm i wiara w siebie będą objawem nietrzeźwości lub szaleństwa :)

Jest jeszcze inna rzecz która ich boli. Ty działając i odnosząc sukces pokazujesz i udowadniasz że się da odnieść sukces. Tymczasem oni założyli już dawno że tego nie można zrobić więc nie trzeba się starać więc można sobie wygodnie siedzieć w swojej strefie komfortu. A tu nagle – bum – przychodzi taki człowiek sukcesu i sielankę burzy. Czy można im się dziwić, że są wkurzeni? :P

Przyjaciele

Niestety ich te prawa i zachowania też dotyczą. Jeśli zamierzasz odnieść sukces zabierz ze sobą swoich przyjaciół. Jeśli tego nie zrobisz – stracisz ich.

Ludzi którzy się znają zarabiają podobną sumę pieniędzy (jak kiedyś zbadano różnice podobno wynoszą ok -/+20%). W momencie gdy ktoś ze znajomych się wybija w jedną lub drugą stronę przestaje pasować do grupy. Zmienia się jego styl życia i priorytety. Nie jest już taki jaki był. Niedopasowanie!

Rozwiązanie?

Otaczaj się ludźmi sukcesu jeśli chcesz odnieść sukces. Otaczaj się marudami jeśli sukcesu nie chcesz. Z kim przestajesz takim się stajesz.

A jakie są Twoje doświadczenia?