
Dziś niecodziennie, nietypowo i trochę inaczej. Coś na co wszyscy czekali z zapartym tchem. Oto przedstawiam wam 8 sprawdzonych, niezawodnych, niezwykle skutecznych sposobów na to jak być… biednym do końca życia:
1. Nie oszczędzaj
Co masz wydać jutro wydaj dzisiaj. “Państwo o ciebie zadba”, a jak nie zadba to i tak “jakoś to będzie”. Nie-oszczędzanie jest jednym z najlepszym sposobów aby rozwiązać wszystkie swoje problemy finansowe! (Nie ma pieniędzy – nie ma problemu)
Większość ludzi myśli, że nie ma z czego oszczędzać, co tak naprawdę jest świetną wymówką by móc wydawać więcej na rzeczy kompletnie niepotrzebne! Które wydatki w naszym życiu są naprawdę konieczne, a które są tylko wymówką aby nic nie robić ze swoimi finansami?
2. Pracuj na sukces kogoś innego
Najlepiej na etacie. Buduj coś co nie jest twoje. Pozwól mu zarabiać tysiące złotych gdy ty dostajesz kilka-kilkanaście na godzinę. Chcesz wiedzieć dlaczego bogaci stają się bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi? No właśnie dlatego, że biedni pracują o wiele ciężej na sukces kogoś innego niż swój.
Wiadomo: nie łatwo jest się wyrwać z wyścigu szczurów i otworzyć biznes z którego będziemy się mogli utrzymać, ale to nie oznacza, że jesteśmy skazani an etat! Jeśli twój biznes jest zbyt mały by cię utrzymać traktuj pracę na etacie jako okres przejściowy. Nie zapuszczaj korzeni. Ja do dzisiaj pracuję (wprawdzie nie na etacie, bo na prowizji) a po godzinach buduję swój biznes. To nie jest łatwa droga, ale prowadzi do celu. Zapuszczanie korzeni na etacie prowadzi tylko do zapuszczania korzeni na etacie (przeczytaj to zdanie jeszcze raz :P).
3. Oszczędzaj do skarpety albo na lokacie zamiast inwestować
W końcu inwestowanie oznacza ryzyko! Giełda służy tylko do tego by na niej tracić. Fundusze to zło. Przecież to każdy wie.
Ale nie każdy wie, że lokata na 5% zarabia dla nas w rzeczywistości tylko 1% (odejmij od 5% 19% podatku belki i uwzględnij 3,5% inflację – więcej o tym pisałem w poście “4 sposoby na budowanie dochodu pasywnego” – sposób 2. inwestycje kapitałowe)
Jeśli straciłeś na giełdzie/funduszach/innych inwestycjach lub znasz kogoś kto stracił odpowiedzcie sobie na pytania
- Czy miałeś strategię inwestycyjną czy grałeś “na wyczucie”?
- Czy konsultowałeś się z profesjonalistą? (doradcą finansowym lub inwestycyjnym) – doradca “mietek38″ itp z jakiegoś forum się nie liczy
- Czy przeczytałeś chociaż jedną książkę na ten temat? – ebooki za 30zł pisane przez amatorów się nie liczą
- Czy byłeś choć na jednym szkoleniu na ten temat? – choćby darmowym?
- “Kupiłeś” bo to byłą twoja decyzja czy dlatego że wszyscy “kupowali”?
- “Sprzedałeś” bo to była twoja decyzja czy dlatego, że wszyscy “sprzedawali”
4. Słuchaj rad innych
Najlepiej tych którzy są spłukani! Oni udzielają ich najchętniej.
Wiele rzeczy, których uczymy się jako dzieci od tych którym ufamy najbardziej niestety nie prowadzi do sukcesu. Często wynika po prostu z tego że jedni drugim powtarzają pewne rzeczy ale nie mają odwagi ich sprawdzić, np “Pieniądze szczęścia nie dają” – sprawdził to ktoś z was? :)
Jeśli nie wiesz co robić lub jak się za coś zabrać poproś kogoś o radę. Ale zapytaj tego kto już to robił i odniósł sukces! Nie znasz nikogo takiego? To znajdź i napisz do niego. Możesz to zrobić teraz – przez internet. Zrób to.
5. Kupuj na kredyt – bo tak robi każdy
Wyrób sobie kartę kredytową, a po spłacie jednego kredytu bierz następny. Tak przecież robi każdy. A skoro każdy tak robi to to nie może być złe? Prawda?
Zastanawiałeś się na czym właściwie polega kupowania na kredyt? Gdy nie masz na coś gotówki (bo nie zaoszczędziłeś na to, a jest to drogie) płacisz komuś by ci tą gotówkę pożyczył. W efekcie kupujesz to co kupują inni tylko, że płacisz za to np 20% więcej (odsetki). Warto? Powiesz, że nie masz wyboru, ale tak naprawdę to go masz – tylko, że nie chcesz oszczędzać i czekać bo chcesz to mieć od razu. Mało kto z nas ma tyle silnej woli aby pozwolić sobie na odroczenie gratyfikacji w czasie – ale to jest zawsze najkorzystniejsze.
6. Odkładaj decyzję na później
- o rozpoczęciu biznesu
- o rozpoczęciu inwestowania
- o pójściu na to szkolenie
- o poznaniu nowych ludzi
- w ogóle o jakiejkolwiek zmianie w życiu!
Im dłużej odwlekasz decyzję tym większe prawdopodobieństwo że w ogóle jej nie podejmiesz
A prawdą jest, że najczęściej lepiej jest podjąć złą decyzję niż żadną! Każdy krok – nawet ten zakończony niepowodzeniem zbliża cię do celu, zwiększa twoją wiedzę i doświadczenie. Brak decyzji to brak kroku. Stoisz w miejscu. Nie rozwijasz się. Marnujesz swoje życie na strach przed konsekwencjami tego czego i tak nie zrobisz. Na łożu śmierci będziesz bardziej żałował tego co zrobiłeś czy tego czego nie zrobiłeś?
7. Ulegaj presji otoczenia
Żyj na pokaz! Chcesz być biednym – żyj tak aby wszyscy myśleli, że jesteś bogaty. Każdy z nas chce być bogatym, żeby jeździć takimi samochodami jak bogaci i żyć w takich domach jak oni. Mało kto z nas zastanawia się nad wielkością rat kredytów, które trzeba spłacić by to mieć. Myślicie że ci “bogaci” kupują to za gotówkę? Zawody zaufania publicznego – takie jak prawnicy i lekarze to ludzie którzy żyją pod ogromną presją swojego środowiska. Tam nie wypada mieć kiepskiego samochodu – bez względu na to ile zarabiasz i czego potrzebujesz – musisz “wyglądać”. Kto z was grał w Cashflow zawodem “prawnik” lub “lekarz” wie o czym mówię. Kto z was ma taka osobę w rodzinie wie pewnie jeszcze lepiej. A ty na ile jesteś asertywny w kupowaniu swoich pasywów?
8. Nie wyznaczaj celów i nie waż się ich zapisywać
Przecież to takie głupie. Robił ktoś z was to kiedyś? Serio zapisywaliście na kartce papieru swoje cele? A nie myśleliście co będzie jak to znajdzie ktoś z rodziców lub rodzeństwa albo kumpel. Wstyd! To już lepiej nie osiągnąć nic w życiu zapomnieć o marzeniach i zostać szczurem do końca życia niż zrobić coś takiego głupiego!
Podsumowanie
Teraz już to wiesz. Tajemnica rozwiana. 8 legendarnych sposobów aby być biednym wreszcie ujrzało światło dzienne. Ruszaj! Zacznij od dzisiaj. Bądź biedny jak 90% społeczeństwa!

Loading...
Ja bym do tego wszystkiego dodal jeszcze “celuj w tzw. normalne, spokojne zycie”, albo z angielska “think small”. Jak czlowiek sie na czyms takim koncentruje, to jak mu nie wyjdzie, to bedzie w czarnej d…e. A jak mu sie uda, to bedzie mial co najwyzej… przecietnie. Jak czlowiek sie skupia na duzych celach (jak wakacje, to za granica, jak samochod, to BMW albo Mercedes, jak mieszkanie, to 200 metrow, a nie 20… itp), to jak mu wyjdzie to bedzie mial przecietnie, a jak mu sie uda, to… no wlasnie :)
Mój nauczyciel fizyki w liceum mówił – “Jak chcesz dostać 3 to ucz się na 4,a jak chcesz dostać 4 to ucz się na 5.”
Wiele w tym prawdy. Wiele w naszym życiu zależy od oddziałującego na nas otoczenia i naszego podejścia so spraw finansów. Jednak mówienie o wolności finansowej i bogactwie powoduje mętlik w głowie. Mogę mieć miliony w postaci środków trwałych np. działki rolne i 0 na swoim koncie więc co mi z tych milionów, kiedy nie mam bieżących środków do codziennego życia.
Druga sprawa, co mi z milionów z inwestycji, kiedy jestem już stary. Najlepsze lata życia zmarnowane w imię realizacji jakiegoś planu inwestycyjnego, który swoją drogą wcale nie gwarantuje powodzenia. Nie wmawiajmy sobie, że jakieś wydatki są niepotrzebne bo odmawianie sobie przyjemności a nawet typowe skąpstwo, w odniesieniu do otoczenia czy swojej rodziny źle odbije się w przyszłości.
To tak jakby np. odmawiać sobie wyjścia do kina, prezentów dla innych, czy nawet ustalać ściśle swoje racje żywieniowe w imię jakiegoś planu inwestycyjnego. Pytanie więc co jest lepsze: stracić pieniędze na ryzykownej inwestycji czy przejeść te pieniądze w ciągu tych 30 lat? Albo czy warto odmawiać sobie przyjemności, w imię jakiegoś planu, który prawdę mówiąc nie jest dla wszystkich? To trzeba rozważyć.
Pochodzę z biednej rodziny . Nie nawidzę takiego życia , od zawsze byłem inny . Jakieś 2 miesiące temu założyłem firmę w wieku 18 lat . Mając 0 zł na koncie w banku . Możecie mi wierzyć lub nie ale w niecały tydzień zarobiłem kilka tysięcy złotych . Dzisiaj mniałbym na koncie około 40.000 zł . (Wraz z rozwojem firmy i kapitału zakładałbym kolejne interesy) . Wynajęłem lokal w swoim mieście , który z góry opłaciłem . Od razu dziesiątki znajomych , rodzina przypomniała sobie o mnie . Sielanka nie trwała długo . Działałem w serwisie Allegro i po kilku dniach zablokowano mi konto . Ktoś nie dostał przesyłki ,a następnie okazało się , że to wina poczty polskiej . Ja nie mogłem czekać w końcu był to mój jedyny kanał sprzedaży . Zakładałem kolejne konta . Potem napisano mi , że dostaje dożywotni zakaz korzystania z serwisu Allegro . Zdradzę Ci sekret jak to zrobiłem , że miałem 0 zł na kocie ,a pomimo tego założyłem firmę . Wystawiałem towar , którego nie posiadałem . Następnie otrzymywałem pieniądze od klienta i za te pieniądze kupowałem na Allego przedmiot i modyfikowałem go . Sprzedałem przedmiot np. za 700 zł , a kupowałem wraz z modyfikacją za około 500 zł . 200 zł zostawało w kieszeni . Tym sposobem możesz zarobić kilka tysięcy dziennie . Nie zdradzę Ci branży . Chcę Ci uświadomić , że nie musisz być biedakiem do końca życia . Pewnie się zastanawiasz co teraz robię , czym się zajmuję . Próbuję przebłagać Allegro na powrót do serwisu ( bez skutku ). Codziennie myślę również o innych pomysłach na biznes m.in. o stworzeniu konkurencji dla Allegro . Zapewne wiesz kto to jest Robert Kyiosaki . Przed założeniem firmy naczytałem się jego książek i mam to głęboko w d***e czy jest to krętacz czy prawdziwy milioner . Czytaj to codziennie . Naucz się na pamięć (w przenośni) a zobaczysz , że będziesz kimś więcej niż zwykłym człowiekiem